wtorek, 21 maja 2013

2 Broke Girls and the Window of Opportunity


Dwie spłukane dziewczyny odrobinę mnie zaskoczyły.

Może nie od razu poprawą poziomu humoru, ale faktem, że po spotkaniu z Marthą Stewart w finale poprzedniego sezonu nie było dziewczynom wcale tak kolorowo, jak sobie wymarzyły.  Oczywiście - pomijając całkiem niezłe warunki mieszkaniowe, stałą pracę, masę pomagających im ludzi - znów zostały "spłukane" gdy ich sklepik z muffinkami stał się nierentowny.

Zastanawiam się czy to nie stanie się standardowym motywem - nowy sezon to początek nowego biznesu, stworzonego dzięki pomocy "dobrej wróżki" - wcześniej Sophie, a Han w nowych odcinkach, bo jest właścicielem zagraconego pokoju, na który dziewczyny ostrzą sobie teraz pazury. I kiedy słabo radzący sobie sklep upadnie, wrócą do stałej pracy, gdzie będą się obijać, obrażać klientów i śmiać ze swojego szefa i współpracowników. A potem powtórki z rozrywki, dopóki będzie producent z pieniędzmi, a stacja będzie chciała serial emitować.

A w międzyczasie nadal będą raczyć nas humorem spod znaku chorób wenerycznych, półnagiego ukraińskiego kucharza, nielegalnych używek i patologicznego dzieciństwa. Dorzucą do tego też niezręczne motywy z nowymi (lub starymi) love-interests. W końcu Candy Andy wykruszył się, wbrew moim oczekiwaniom, dość szybko. I to wszystko miksowane będzie z kilkoma gościnnymi występami oraz nie do końca przekonującymi popisami Kat i Beth (mam wrażenie jakby czasami nie starały się zbyt mocno).

To już oficjalne: Caroline trafiła na listę najbardziej irytujących bohaterek sit-comów. Jej dwuletnie już narzekanie na zaniżone warunki życia, obsesja na punkcie "biznesu życia", wsadzanie nosa w nieswoje sprawy (co, jak wiemy, zawsze wychodzi wszystkim na dobre), a nawet jej głos i sposób poruszania - wszystko to sprawia, że ma się ochotę zrobić jej krzywdę, szczególnie jeśli jeszcze raz wypowie "cupcake business". Zasługuje na to, by wsadzić ją wraz z Sheldonem Cooperem do jednej kapsuły ratunkowej i wystrzelić na Księżyc.

Napisałam w poprzedniej notce o 2BG, że dzięki sprawie z Marthą S. jest materiał na kolejne sezony, ale nie chciałabym żeby był to ten sam materiał na wszystkie sezony. Chyba jednak lubię ten serial, ale dlaczego? Nieważne, przestałam już się zastanawiać.

1 komentarz:

  1. Ale Oleg w białym kitlu i siateczkach był boski ;))) Ja mam nadzieję, że będzie poruszony wątek matki/ojca Max w inny sposób niż rzucanie przez nią gorzkich tekstów. Candy Andy był naprawdę fajny i w sumie za nim tęsknię ;)
    A ja mam jakąś dziwną słabość do Caroline ;) (do Sheldona też ;)))

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...