piątek, 3 listopada 2017

Sprostać oczekiwaniom. Recenzja 2. sezonu "Stranger Things"


 

Fenomen i nieoczekiwana popularność pierwszego sezonu produkcji braci Duffer zbudowały wysokie wymagania względem drugiej odsłony serialu. Co prawda zostały one w większości spełnione, ale do ideału trochę zabrakło.

piątek, 20 października 2017

Nie przykuwać uwagi. Podsumowanie serialu "Mindhunter"

 

Seryjni mordercy, szczególnie w Stanach Zjednoczonych, przyciągają dużo uwagi. Społeczeństwo zwykle śledzi ich sprawy z obrzydzeniem i zgrozą, ale też z niezdrową fascynacją. Także kultura popularna ma specjalne miejsce dla takich nazwisk, jak Manson, Dahmer czy Bundy, a do tego tworzy własne potwory w ludzkiej skórze - w Milczeniu owiec albo Dexterze. Są trochę, jak gwiazdy rocka, dziwne zwierzęta, które śledzi się zza krat lub ekranów. A Mindhunter służy temu, by ten status im odebrać.

środa, 27 września 2017

Jesteś tam, Boże? To ja, Jesse. Czyli podsumowanie 2. sezonu "Kaznodziei"

 
 
Teraz wszystko ma sens, prawda? Pierwszy sezon serialu Setha Rogena, Sama Catlina i Evana Goldberga był nam potrzebny, byśmy dobrze zapoznali się z bohaterami. Mieliśmy odkryć ich czarujące osobowości i zobaczyć, jak przygotowują się do poszukiwania Stwórcy. Prawdziwa przygoda to druga seria. I, na całe szczęście, AMC zdecydowało się na kontynuację.

sobota, 23 września 2017

Atomówka dobra na wszystko! Czyli finałowy sezon „Wirusa”

 
Oto kolejny serial przeszedł do historii. Oto produkcja, która zawsze była gdzieś na uboczu i czasami wywoływała uśmieszek niedowierzania, ale za jedną rzecz można ją docenić: skończyła się w odpowiednim momencie.

wtorek, 19 września 2017

„The Orville”, czyli rzeczy, które robimy z miłości


Seth MacFarlane jest wielkim fanem Star Trek. Chociaż przez wiele lat w swoich serialach nie hamował się i bezcześcił w swoich serialach i filmach wszystko, co się da, The Orville przyjął zupełnie inną strategię. Z zaskakującym efektem.

wtorek, 29 sierpnia 2017

Do trzech razy.... ŁYCHA! Amazon robi "Kleszcza"

 

Ben Edlund, który pracował przy takich produkcjach jak Firefly, Wojny klonów, Nie z tego świata, Gotham, uczył się w liceum, gdy stworzył Kleszcza. Trudno powiedzieć, by podejrzewał wtedy, że ten niebieski wielkolud i księgowy w stroju białej ćmy będą towarzyszyć mu przez całą karierę.

wtorek, 8 sierpnia 2017

Midnight, Texas. Miasteczko, którego nikt nie powinien odwiedzać





Nie każdy serial może, tak jak Buffy, postrach wampirów lub Gra o tron, zmienić sposób postrzegania poszczególnych gatunków przez widownię. Inne produkcje dodają duchy, potwory oraz dużą ilośći krwi i seksu, próbując znowu sprzedać nam naiwne, powtarzane od lat historie, płaskich bohaterów i przewidywalną intrygę. Witajcie zatem w Midnight, Texas.

piątek, 14 lipca 2017

Przed premierą "Gry o tron": zmarnowane wątki, których najbardziej mi szkoda




Przeglądasz zdjęcia z planu siódmego sezonu i widzisz, że jest na nich Joe Dempsie. Tak! Gendry w końcu przestał wiosłować i wrócił do fabuły! To dobrze, bo to był jeden z tych bohaterów, który przez długi czas był naprawdę ignorowany w serialu. 

A potem zaczynasz liczyć wątki zapomniane i zakończone przedwcześnie. Okazuje się, że jest ich trochę w tym najpopularniejszym serialu w historii.

wtorek, 13 czerwca 2017

Cancelled, pt 6: Sense8


To pierwsza od dawna część tego cyklu. I to na temat całkiem świeżej produkcji. W końcu drugi sezon serialu sióstr Wachowskich i J. Michaela Sterczynskiego (Babylon 5) miał premierę na początku maja. A tu nagle, miesiąc później, Netflix ogłosił, że serial zostaje anulowany - pomimo trwających już negocjacji z aktorami na temat trzeciego sezonu i z pełnym napięcia otwartym zakończeniem. I pozostał głuchy na rozpaczliwe głosy fanów, błyskawicznie organizowane petycje i hashtagi w stylu #savesense8.

Pora zatem napisać, o czym właściwie jest ten serial, i poznać powody, dla których Netflix zdecydował uciąć łeb tej produkcji przed zakończeniem wszystkich wątków. Bo, wierzcie mi, cliffhanger w drugim sezonie Sense8 był dosyć masywny.

wtorek, 30 maja 2017

Urodzeni w USA, czyli American Gods


Z najpopularniejszą (chociaż, według niektórych, wcale nie najlepszą) powieścią Neila Gaimana jestem na świeżo - zrobiłam sobie powtórkę między dwoma pierwszymi odcinkami serialu. Ale domyślam się, że jest pewna różnica między dokładniejszym zapoznaniem się z adaptowanym dziełem na potrzeby oglądania adaptacji, a znajomością z Amerykańskimi bogami liczącą lata (w końcu książka ukazała się szesnaście lat temu). Niemniej uważam, że ci, którzy najpierw byli czytelnikami, będą w najgorszym przypadku usatysfakcjonowani, że ta historia - albo chociaż jej części - dały się dobrze przenieść na mały ekran.

piątek, 26 maja 2017

Czy możecie mówić jej Ania, nie Anna?


Pod moją aktywnością na facebooku głoszącą, iż oto oglądam Anne With an E, znajomy napisał, że to pozytywny serial, ale bohaterka go irytuje. No dobrze, użył innego słowa, ale tu mogą być dzieci albo ludzie delikatnej natury. W każdym razie, szybko pojawiła się też odpowiedź, że skoro doprowadza do białej gorączki i ma się ochotę wyrwać jej ozór, to znaczy że adaptacja jest wierna książce. No, to jedno zadanie wykonane. I w żadnym wypadku nie jest to minus.

poniedziałek, 8 maja 2017

Hurtownia: wszyscy o tym mówią



Nie traćmy czasu. Przed Wami kilka premier, które już wywołały lub dopiero wywołają szum w rankingach i umysłach nadwrażliwych rodziców. Oraz Supernatural, ponieważ pewne rzeczy trudno mi zostawić, nawet jeżeli zgrzytam zębami podczas oglądania.

czwartek, 6 kwietnia 2017

Depresja w rytm Shakiry - Crazy Ex-Girlfriend


Próbowałam ostatnio wkręcić się w oglądanie Żony idealnej. Obsada wydała mi się na tyle interesująca (szczególnie Christine Baranski i Alan Cumming), a do tego doszły mnie słuchy o planowanym spin-offie o kancelarii złożonej z samych kobiet. Ale raptem dwa i pół sezonu później musiałam przyznać, że jest zbyt kiepsko na kontynuowanie. To pewien wyczyn, żeby serial o prawnikach, politykach i małżeńskich problemach amerykańskiej klasy wyższej uczynić tak nudnym - chociaż może to także kwestia tego, że takie seriale można chyba liczyć już w dziesiątkach. A jednak się udało! Chociaż ja tak naprawdę nie o tym...

poniedziałek, 3 kwietnia 2017

We're all stories in the end, czyli finał Black Sails



Ten serial opierał się na opowieściach. Okrutny kapitan Flint, Długi John Silver, który naznaczał czarnymi plamami innych piratów, oczytany i kulturalny Woodes Rogers, który był tak naprawdę takim samym bezwzględnym draniem, jak inni. Opowieść o Hiszpanie imieniem Vasquez, o Henry Avery'm i jego ludziach uwięzionych na Wyspie Czaszek. Od legendy Czarnobrodego, opowieści o sprycie Jacka Rackhama, których wysłuchiwały bladolice panny w Filadelfii, po zwykłe plotki o romansach oficerów i rozwiązłych dam w Londynie. To właśnie był Black Sails i jego bohaterowie.

poniedziałek, 6 marca 2017

Black Sails, 4x06: you get what you deserve?


Kiedy serial obliczony jest na konkretną ilość sezonów, stoi za nim z reguły zamknięta historia, dopracowana w każdym szczególe. Czasami, wraz z ostatnimi odcinkami, obsada zmniejsza się w sposób dramatyczny. Słowem - ludzie giną. Nawet jeśli jest to show o przestępcach, których powinna dosięgnąć w końcu ręka sprawiedliwości lub czyjaś zemsta, to fandom jest w szoku. Nie ukrywajmy, że śmierć jest tym, co powinno spotkać większość bohaterów Black Sails. Czy tego chcemy, czy nie.

Uwaga, here be SPOILERS!

wtorek, 20 grudnia 2016

Hurtownia: krew, krew i jeszcze raz krew



Powoli szykuję się do podsumowania roku oraz serii notek o serialowej części uniwersum Star Treka. To drugie w ramach postanowienia na przyszły rok. Ale tutaj, podążając trochę tropem przygód Asha Williamsa, skupiłam się na serialach, gdzie leje się trochę krwi, a paranoja i manipulacja ma się dobrze. I gdzie niektórzy tak chcą być Grą o tron, że zaangażowali nawet jednego z martwych bohaterów.

środa, 30 listopada 2016

Daft Punk, Banksy i Młody Papież



Watykan to wciąż dziewicze tereny dla twórców serialowych. Poza Rodziną Borgiów nie było chyba innego serialu który opowiadał by o perypetiach mieszkańców tego państwa-miasta. O ile w Borgiach mamy do czynienia z quasi-historycznymi wydarzeniami, w Młodym Papieżu Sorrentino może pozwolić sobie na wszystko. Tak też robi.


piątek, 18 listopada 2016

Groovy! czyli Ash vs. Evil Dead




Martwe zło z 1981 roku to studencki film o małym budżecie i okrojonej obsadzie, ale realizowany był całkowicie na poważnie - miał straszyć. Trochę to zabawne, kiedy patrzy się na całą trylogię (pierwszy film, a po nim Martwe zło 2 i Armia ciemności), która jest kultową obecnie kwintesencją gore'u i pastiszu.

Film z pozoru podobny do wielu innych horrorów. Grupa młodych ludzi jedzie na weekend do chatki w górach. Potem ktoś znajduje dziwną księgę, a młodzi zaczynają po kolei ginąć lub opętuje ich tajemnicza siła. Za tym horrorem stał młody reżyser Sam Raimi, a w roli głównej wystąpił jego kolega Bruce Campbell. Panowie mieli w kolejnej dekadzie stać się ikonami horrorów klasy B. Raimiemu udało się także zrealizować filmy o Spider-Manie, a Campbell pojawił się w kilku serialach - mniej lub bardziej udanych. Ale to już temat na inną okazję.


niedziela, 13 listopada 2016

Hurtownia: The Crown i Black Mirror, wszechobecny Doktor oraz szeryf Stan Miller


W ostatnim tygodniu mojej córce udało się przeziębić. Spędzałyśmy zatem dużo czasu leżąc w łóżku i oglądając seriale odpowiednie dla jej młodego wieku. A przynajmniej zbliżone do tego. I przez to może kiedyś napiszę notkę o tym, że rozumiem już dlaczego powstali bronies i ile odniesień do popkultury można znaleźć w My Little Pony - Friendship is Magic.

Ten czas jednak jeszcze nie nadszedł. Na razie kilka słów o tym, co nadrabiałam wieczorami: Black Mirror po przejściu na Netflix, The Crown, Stan Against Evil i Class (spin-off Doctor Who).

środa, 9 listopada 2016

Moda na sukces w XVIII wieku, czyli Poldark


Nie od dziś wiadomo, że mam ogromną słabość do produkcji BBC. Jeżeli do tego dochodzi jeszcze burzliwe tło historyczne i piękne scenerie, jestem kupiona! Już dawno tytuł Poldark obił mi się o uszy, jednak wszechobecne zachwyty skutecznie zniechęciły mnie do tego serialu na dobre dwa sezony. Do tego dorosłe życie, praca, wyjazdy, sezon festiwalowy… Na szczęście są przeziębienia! Moje przyszło wręcz idealnie, na długi weekend na początku listopada. Pomiędzy kolejnymi drzemkami postawiłam na Poldarka. Mówcie co chcecie, ale uważam że to właśnie burzliwa historia rodziny Poldarków postawiła mnie na nogi, a nie herbata z imbirem i cytryną.


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...