Nawet jeżeli ktoś nie przepada za komiksami i Batmanem, znajdzie tu
dobrą historię sensacyjną, nawet jeżeli okraszoną nieco schematami -
szczególnie w przypadku skorumpowanego policjanta i jego przepełnionego
ideałami nowego partnera, który musi jeszcze dużo się nauczyć. Postać Carmine'a Falcone oraz jego podwładnych pozwala skupić się widzom na gangsterskiej stronie Gotham, zamiast na superbohaterach i superzłoczyńcach. Pokazuje, że nawet po sześćdziesięciu latach historia tego miasta może być pokazana z innej perspektywy.
